Post

Dlaczego ludzie mówią „NIE”?

Kiedy zacząłem rozmawiać z ludźmi na temat mojego nowego biznesu i szansy biznesowej która za tym idzie, to wiele razy usłyszałem „NIE DZIĘKUJĘ!”, ale to nie koniec … ja ciągle słyszę „NIE” (dobrze, że akurat tego nie biorę do siebie, bo nauczyłem się wcześniej, że ludzie nie odrzucają mnie jako osoby, tylko odrzucają moją ofertę).

Pytanie tylko „dlaczego tak jest?” Dlaczego tak wielu ludzi mówi nam „Nie”?

Przecież każdy ma marzenia – PRAWDA!

Przecież każdy chce więcej zarabiać – PRAWDA!

Przecież każdy chce zwiedzić świat, a dzięki programom motywacyjnym firm MLM ma taką szansę – PRAWDA!

Przecież każdy chce być doceniany przez innych ludzi – PRAWDA!

Więc dlaczego do cholery oni ciągle mówią „NIE”? (oczywiście pomijam fakt niekompetencji w przedstawianiu idei programu MLM)

Jedyna sensowna odpowiedź jaka przychodzi mi do głowy jest taka : LUDZIE BOJĄ SIĘ PORAŻKI! a brak wiedzy, znajomości tematu oraz niekoniecznie dobre opinie o branży (ach kochane lata 90′:) nie ułatwiają im podjęcia decyzji.

Dlatego aby ułatwić proces podjęcia pozytywnej decyzji, moim zdaniem należy pokazać kandydatowi, że on także ma możliwość odniesienia sukcesu w branży MLM. Tylko jak to zrobić? A WYEDUKOWAĆ GO!:)

Kandydat potrzebuje rzetelnej informacji na temat:

1. Branży

2. Firmy partnerskiej

3. Produktu

a dzięki powyższym trzem pojawia się WIARA W SIEBIE… a wtedy nawet największa oferma jest w stanie uwierzyć, że może to zrobić :)

Powiązane wpisy:

Comments

  • Witam.
    Nie wiem jak długo jesteś zaangażowany w marketing sieciowy, ale gratuluje bardzo trafnych wpisów.
    Dlaczego ludzie mówią „nie”?
    Zgadzam się z tym co napisałeś, ja dodałabym tutaj jeszcze jeden powód na „nie”, zaznaczam jednak , że ten powód dotyczy akurat bardzo małej grupy i dla mnie jest on w pełni zrozumiały.
    Jest to „nie” jakie można uzyskać od osób, które są w pełni zadowolone ze swoich osiągnięć. Ci ludzie (przynajmniej w danej chwili ) znajdują się, że tak określę, w strefie komfortu, oni nie są nastawieni na dodatkowe opcje i możliwości. Należy to uszanować, ale wówczas można zmienić nieco nasza ofertę i zaproponować bycie klientem, może nawet prosumentem i poprosić o polecenia.
    Przecież nikt nas nie zje, prawda?
    Życzę sukcesów i pozdrawiam.

    Barbara Kozakowska

    14 marca 2012

  • Ma Pani rację.
    Nikomu czapka z głowy nie spadnie jeśli zaproponuje używanie produktu i poprosi o polecenia:)

    Plus taki, że sprzedaż rośnie i mamy do kogo zadzwonić:)

    Paweł

    14 marca 2012

  • Paweł, ja napiszę trochę przekornie.
    Ludzie mówią NIE dlatego, że jednak nie mają marzeń (mówię o czymś większym, a nie jak przeżyć do 1-go), a nie mają dlatego, że NIE WIERZĄ w możliwość ich realizacji.
    Nie chcą więcej zarabiać, bo musieliby zapłacić za to jakąś cenę,
    Nie chcą zwiedzać Świata, bo po co… itp itd.
    Skąd się to bierze? Z NIEWIARY i to nie tylko w siebie, ale też w system. Przecież sama idea MLM jest tak prosta, że głowa boli, bo co skomplikowanego jest w: „kup u siebie i polecaj innym żeby kupowali u siebie”? I tu jest sedno – to jest takie proste, że „normalny” człowiek nie może tego pojąć i NIE WIERZY, że może w ten sposób zarabiać nieograniczone kwoty bez znoju, trudu i brudu. Ludzie mają wyprane mózgi, od zarania dziejów wydaje im się, że jak się nie urobią po pachy i nie będą mieli 123624567467 fakultetów, to nie będą godziwie zarabiali.
    O tym samym w sumie wyżej napisała Basia :)
    Strefa komfortu to poziom aktualnych marzeń tych ludzi. Ludzie wciąż nie zdają sobie sprawy, że najpierw musi być marzenie, a sposób się znajdzie, a nie na odwrót. Ludzie nie marzą, bo nie widzą sposobu na realizację, czyli co? NIE WIERZĄ.
    Świat stoi na głowie, a biznes MLM od 100 lat próbuje postawić go na nogi. Paweł, ten biznes jest w pewnym sensie dla marzycieli, którzy nie mają problemu ze zmianą sklepu. Kiedy 20 lat temu kolega pokazał mi plan, to mi na myśl nie przyszło, ze ktoś może nie chcieć tego robić, bo niby wszyscy mają marzenia do spełnienia. Guzik prawda, jak się domyślasz w krótkim czasie dostałem kubeł zimnej wody na głowę, bo okazało się nagle, że jest inaczej :)
    pozdrawiam
    P.S.
    Mimo wszystko jest wiele prawdy w tym co piszesz. Strach przed porażką, ale on też wynika ze słabych marzeń i niewiary w sukces, bo pomyśl sam, czy bałbyś się czegokolwiek mając marzenie i wiarę w jego realizację?

    Marek Makarewicz

    14 marca 2012

  • Marku – prawdę piszesz:)

    Paweł

    14 marca 2012

Leave a comment  

name*

email*

website

Submit comment

CommentLuv badge