Post

Dlaczego SUKCES nigdy nie przychodzi „przypadkiem”

Wydaje się, że ludzie sukcesu zawsze tworzą własne szczęście i wynajdują właściwe okazje, ale ma to więcej wspólnego z ich stanem umysłu, aniżeli cokolwiek innego.

shutterstock_108006596_pop_23116

Często mówi się, że szczęście jest wtedy, gdy szansa spełnia oczekiwania które w niej pokładamy. I to często może być prawdziwe…

Widzisz, to nie przypadek, że potrzeba jest matką wynalazku. Albo, że okazja trafia się wtedy gdy jesteś w dołku, lub właśnie doświadczyłeś wielkiego upokorzenia, lub poniosłeś wielką porażkę. Często jest tak, że kiedy czujesz się emocjonalnie wykończony, kiedy wydaje ci się, że dno masz nad głową, to twój umysł zaczyna się otwierać na inne możliwości.

Oczywiście jest wiele czynników, które przyczyniają się do Twojego stylu życia, kariery i sukcesu biznesowego. Ale nie wierzę, że szczęście zdarza się całkowicie przez przypadek, albo, że musisz być przygotowany do tworzenia możliwości dla siebie. To ma więcej wspólnego ze stanem umysłu, niż mogłoby się ludziom wydawać.  Oto kilka historii, które pokazują jak to działa:

„Jedno słowo … półprzewodniki”.

Gdy ukończyłem studia w roku 1978 miałem magistra z fizyki, a jednak stopień ten był całkowicie bezużyteczny. Nie mogłem dostać stypendium doktoranckiego, więc utknąłem… Wróciłem do małego mieszkania moich rodziców na Brooklynie, New York, znalazłem pracę z minimalną pensją w lokalnym banku. Czułem się przygnębiony i zagubiony.

Wtedy to ojciec mojej dziewczyny zabrał mnie swoim Porsche do firmy Hitch-Tech której to byl prezesem. Powiedział mi wtedy, że elektronika cyfrowa – półprzewodniki – to będzie coś wielkiego. To było po prostu jak ta scena z Absolwenta, wiesz, „Jedno słowo … tworzywa sztuczne”. Nie miałem pojęcia, o co mu chodzi. Ale kochałem jego Porsche.

Kiedy rozmawiałem z dziewczyną na zewnątrz budynku, spotkałem nowego inżyniera w tej firmie. Był to młody chłopak, mniej więcej w moim wieku, nosił jeansy i trampki. Powiedział mi, że zarabia 20.000$ rocznie i pokazał swój nowy samochód.

To było to. Olśniło mnie!  Wróciłem na uniwersytet i w roku 1980 zdobyłem tytuł magistra elektrotechniki. W 1980 roku, byłem inżynierem w Texas Instruments. A reszta, jak to mówią, jest historią. Ale gdybym wtedy nie był w takim dole w jakim byłem, to nigdy bym nie dojrzał tej okazji, która przede mną stoi.

More…

Powiązane wpisy:

Post

5 powodów, aby przestać sprawdzać Facebook’a podczas pracy

Ile razy dziennie sprawdzasz Facebook’a? Jakie są twoje motywacje do zrobienia tego? Nudzisz się? Nie masz wystarczająco dużo do zrobienia?

Facebook1

Jeśli masz trudności z wymyśleniem dobrych odpowiedzi, oto kilka rzeczy do przeanalizowania:

1. To wciąga!

Jak szybko po dotarciu do pracy/rozpoczęciu pracy logujesz się na swoje konto w Facebook?

Naukowcy z Uniwersytetu w Gothenburgu w Szwecji odkryli, że logowanie się do Facebook jest pierwszą rzeczą jaką wykonuje 70% ludzi zaraz po włączeniu swojego komputera i że może to prowadzić do uzależnienia.

Wedłu raportu:

” Kobiety są zazwyczaj bardziej aktywne na Facebook niż mężczyźni. Średnio kobiety poświęcają 81 minut dziennie na Facebooking, podczas gdy mężczyźni spędzają 64 minuty na Facebook’u. Użytkownicy o niskich dochodach i o niskim wykształceniu używają Facebook częściej aniżeli inne grupy społeczne. W ramach tych grup użytkowników , którzy spędzają więcej czasu na Facebooku, raport wykazuje, że są mniej szczęśliwi i mniej zadowoleni z życia.”

2. To jest przygnębiające, a przygnębieni ludzie są mniej wydajni!

Inne badanie przeprowadzone przez Humboldt University i Uniwersytet Techniczny w Darmstadt (Niemcy) wykazują,  że widząc zdjęcia z wakacji i słysząc o miłościach innych ludzi i ich sukcesach w pracy ​​ludzie są zazdrośni, nieszczęśliwi i samotni.

Naukowcy stwierdzili, że zdjęciom z wakacji sprzyjał najbardziej żal, a po interakcji społecznej, ludzie patrzą ile mają „like”, jak dużo życzeń urodzinowych dostają, albo jak dużo komentarzy dostają do swoich postów i autmatycznie porównują się z innymi, często robiąc sobie przy tym „ku ku”.Takie umysłowe samookaleczenie ;]

More…

Powiązane wpisy:

Post

10 rzeczy lepszych niż pieniądze

Niedawny sondaż Gallupa, cytowany w The Atlantic, stwierdził, że „dobrobyt rośnie wraz z dochodem, na wszystkich poziomach dochodu i to we wszystkich krajach”. Innymi słowy, tłumacząc na język ludzki można stwierdzić „TAK, kupisz sobie szczęście za PIENIĄDZE!”.

head-in-money-panoramic-23159-jpg_191210To co tak naprawdę ów badanie wykryło, to silny związek narodów między realnym PKB a poziomem dobrobytu każdego mieszkańca. Czyli w teorii im bogatsze Państwo, tym szczęśliwsi jego obywatele:) Choć dane te, mogłyby być równie dobrze interpretowane odwrotnie: że szczęście tworzy bogactwo. To co jest najbardziej prawdopodone to fakt, iż szczęście i bogactwo są ze sobą w stałej relacji bardziej, aniżeli cokolwiek innego na tym świecie.

I oto jest powód do napisania tego posta:) Zakładając, że chcemy tworzyć zarówno szczęście jak i bogactwo dla siebie, oraz ludzi którzy nas otaczają, to mamy dwie możliwości: poczekać, aż będziesz bogaty by być szczęśliwym, lub stać się bardziej szczęśliwym, a tym samym stworzyć więcej bogactwa.

Twierdzę, że w dzisiejszej gospodarce, łatwiej jest zacząć od szczęścia, ponieważ w przeciwieństwie do bogactwa (co wymaga czasu do akumulacji), można zwiększyć ilość szczęścia w swoim życiu, w ciągu kilku minut, po prostu przywiązując większą uwagę do rzeczy, które sprawiają, żeś szczęśliwy:)

Mając to na uwadze, tutaj jest dziesięć rzeczy, które mogą cię uszczęśliwić natychmiast, niezależnie od tego, którą możliwość wybrałeś:

More…

Powiązane wpisy:

Post

To był mój pierwszy raz… oniemiałem.

Wczoraj był mój pierwszy raz… I to tak całkiem bez ściemy. Jak chodzę już prawie 27 lat po tej Ziemi, to do wczoraj nie widziałem filmu „Forrest Gump”. Wiem, że on ma już 18 lat, ale jakoś nigdy wcześniej nie miałem okazji go zobaczyć, aż do wczoraj. Zobaczyłem i oniemiałem…

Samego filmu nie będę streszczał, bo pewnie mieliście więcej szczęścia aniżeli ja, i już go widzieliście. Film genialny w całej swej okazałości, rola Toma Hanksa mistrzowska, a moją największą uwagę przykuł jeden szczegół…

Sami wiecie, że Forrest szedł przez życie biegnąc. A jego skupienie na celu było wręcz niesamowite. On nie oglądał się za siebie, w lewo czy też w prawo. On miał cel przed sobą, skupiony na jednym punkcie i po prostu biegł.

To jest GENIALNE! Tak proste w swojej genialności, że wielu to odrzuci. Pomyślcie, co by było, gdyby każdy z nas, kto zajmuje się MLM podszedł podobnie. Wybrał cel, daleki cel i po prostu biegł. Nie oglądał się za siebie czy też na boki, tylko biegł do przodu… bez zatrzymania się!

To jest tak proste… po prostu RUN FORREST, RUN!

Powiązane wpisy: